czwartek, 3 lipca 2014

1. Wysłuchaj mnie, wystarczy..

                                                     
                                                                                   Zostali tylko prawdziwi przyjaciele


-Coś jeszcze?- spytałam niosąc dwa kartony do mojego nowego mieszkania
-Spokojnie, to już wezmę, ty odpocznij- odpowiedział Pier 
Przebywamy już 3 dzień w Dortmundzie, jak na razie jesteśmy na etapie przeprowadzki, ale nie idzie nam to tragicznie. Mam nadzieję, że jak najszybciej uda mi się otworzyć salon. Pomagam przyjacielowi ubrać się w garnitur, właśnie za chwilę wybiera się na spotkanie z prezesem i trenerem Borussii. Postaram się być na każdym jego meczu, nie tylko ze względu na niego, ale i na atmosferę. Kilka razy udałam się na stadion Herthy Berlin, ale to nie to samo. 
-Powodzenia!- krzyczę i daję mu kopa na szczęście 
Wyszedł, a więc ja zabieram się za głębokie przemyślenia i słuchanie piosenek, włączam ulubioną listę piosenek, jestem zdania, że życie nie jest zawsze proste, właśnie dlatego istnieje muzyka. Po kilku minutach mój telefon zaczyna dzwonić, to Lucy. Miałam to szczęście, że Lucy dwa lata temu przeprowadziła się tutaj, by rozwijać swoją pasję, czyli miłość do reklam a właściwie ich reżyserowania .Nie chcę zapeszać, ale idzie jej to doskonale. Jestem z niej cholernie dumna. 
-Hej Ro, masz czas?- spytała
-Dla Ciebie zawsze! To jak wpadasz do mnie? Dopiero się wprowadziłam-zaśmiałam się 
-Jasne! Wyślij mi adres sms, postaram się jak najszybciej przyjechać-

Nie zdaję sobie sprawy z tego jaki wielki posiadam skarb, Lucy to jednocześnie moja siostra, mój mąż, mój wróg i moja mama. I takie sie uwielbiamy. Szybko wybrałam zestaw ubrań. Po kilku minutach otwieram drzwi przyjaciółce. Strasznie za sobą tęskniłyśmy. Kiedy tylko weszła do przedpokoju przytuliłyśmy się. 
- Ty ty! Obracaj się! 2 nowe tatuaże?!- spytała
-2 nowe! Ale o tym porozmawiamy później! Co u Ciebie?
- Weź mnie człowieku nie denerwuj, wczoraj dowiedziałam się, że mam kampanię reklamową z jakimiś piłkarzami, a ty znasz dobrze moje zdanie na ich temat. Mam tonę roboty. Chcę założyć własną kawiarnię, ale jak na razie muszę ogarnąć reklamy. Kiedy tylko się wyprowadziłam z Berlina jestem tak zabiegana, że nie mam czasu na nic. A u Ciebie, widzę się powodzi- powiedziała jednym tchem 
-Wiesz co Lu, mam dwadzieścia parę lat, a jedyna stabilizacja jaką osiągnęłam, to stabilizacja masy ciała, kompletnie nic w życiu nie zrobiłam, i właśnie tu chcę wszystko zmienić.- powiedziałam
- I to właśnie zrobisz! A teraz idziemy, oprowadzisz mnie po swoim domu!- 
I to właśnie zrobiłyśmy, po godzinę Lu musiała iść, a ja postanowiłam pójść do Auby, przeprowadził się w końcu kilka domów dalej. Mam nadzieję, że wszystko poszło jak najlepiej.



                                                           *** 

Dzisiaj mieliśmy pierwsze spotkanie z klubem, wypoczęci, teraz czeka nas trudny okres przygotowawczy, ale mam nadzieję, że dam radę. Do drużyny doszedł nowy zawodnik, dokładnie to trzech, ale z jednym nawiązałem już znajomość, chodzi mi o Piera, krótko mówiąc Aubę. Mamy podobne zainteresowania, styl, uwielbiamy tatuaże. Mam nadzieję, że uda mi się z nim zaprzyjaźnić. Wchodzę właśnie do domu, pustego domu. Jeszcze kilka miesięcy temu na mojej kanapie co chwilę gościł Mario, Mo, ale obydwoje poszli w inne strony. Chociaż Mo niedługo wraca, moje kontakty z Gotze strasznie się pogorszyły, prawie w ogóle już nie rozmawiamy, ale trudno. Czasami życie układa nam inny scenariusz niż byśmy chcieli, nic na to nie poradzimy. Rzucam torbę w kąt pokoju, siadam na kanapie. Włączam laptopa, a tam na pewnym portalu plotkarskim, artykuł właśnie o Aubie. 
                       Czy to dziewczyna nowej gwiazdy Borussi? 
Pier Emerick Aubameyang często widywany jest z wytatuowaną brunetką, niedawno pomagał jej w przeprowadzce. Jak widać, łączy ich bliska więź, już niedługo odpowiemy państwu na pytanie czy to przyjaźń? Czy miłość? Bądźcie z nami. 

Dziewczyna na zdjęciu była moim ideałem, piękne włosy, tatuaże, nie była ona taką dziewczyną, która nosiła szpilki, wręcz przeciwnie, po jej stylu widziałem, że uwielbia trampki. Jednym słowem ideał. Moja była zmieniła mnie strasznie, nie może ona tylko to jak rozpadł się nasz związek, zmieniło się moje podejście, ale nie uczucia, bo jeżeli ktoś jest dla Ciebie ważny, to na zawsze taki pozostanie, nieważne ile bólu przynosi. Ona nie darzyła mnie chyba takim uczuciem jak ja ją. Postanawiam zadzwonić do Mo i spytać się co tam u niego. Po kilku sygnałach słyszę głos przyjaciela.
-Siemka! Co tam bracie porabiasz?- spytałem
-Weź mnie nie dobijaj, w centrum są jakieś promocję i Lisa jak poleciała, to jeszcze jej nie ma, serio, jak można kupować ciuchy 4 godziny!?- jęknął
-Hahhahahah! Brawo! Dlatego jeśli ja już będę miał dziewczynę będzie z nią trochę inaczej! Zobaczysz!- odpowiedziałem
-Jasne, jasne, kiedyś już tak miało być, a było tak jak było! Słuchaj, może wpadnę do Ciebie z Lisą w ten weekend?-
-Wpadajcie, bo ja cierpię z nudów!- odpowiedziałem
-No to strzała!-
-Strzała!-
Jest poniedziałek, za 2 tygodnie wyjeżdżamy na zgrupowanie, a ja pewnie jak siedzę w domu, tak będę siedział w domu. Do klubu nie chcę iść, bo grozi to tym, że się napiję, a na jutrzejszym treningu nie chcę wkurzać Kloopa. Moje przemyślenia przerwał dzwonek do drzwi.